Wielkopolskie firmy transportowe nie stracą na problemach w Rosji

Wielkopolskie firmy transportowe nie stracą na problemach w Rosji

 Do połowy miesiąca polskie ciężarówki powinny opuścić terytorium Rosji, rosyjskie - Polski. Porozumienie dotyczące transportu wygasło, nowego wciąż nie ma

Nawet na 6 milionów złotych oceniają specjaliści dotychczasowe straty polskiej branży transportowej spowodowane brakiem porozumienia z Rosją w sprawie tranzytu towarów.

Dotychczas obowiązujące wygasło 31 stycznia, nowe, mimo trwających negocjacji wciąż nie zostało zawarte. Od nocy z niedzieli na poniedziałek polskie ciężarówki nie wjeżdżają do Polski, rosyjskie zaś nie są wpuszczene na terytorium naszego kraju.

Kierowcy, którzy wjechali do Rosji na podstawie uboegłorocznych zezwoleń muszą opuścić ten kraj do 15 lutego.

Przedstawiciele polskiego Minsiterstwa Infrastruktury i Budownictwa cały czas negocują z Rosjanami nowe porozumienie. Na dziś zaplanowano kolejną rundę rozmwów.  

Przedsiębiorcy czekają więc na wynik rozmów. I tracą. Jak wynika z danych Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych straty te mogą sięgać już teraz nawet 6 milionów zlotych. ZMPD ocenia, że do Rosji wjeżdżało codziennie około 600 ciężarówek,

Wiele wskazuje  jednak na to, że wielkipolscy przedsiębiorcy nie odczują szczególnie problemów związanych z umowami transportowymi z Rosją. Przede wszystkim dlatego, że w tamtym kierunku niemal nie jeżdżą. Koncentrują się na przewozach na zachód Europy.

- Skupiamy ponad 400 firm transportowych - poinformowano nas w Wielkopolskim Stowarzyszeniu Międzynarodowych Przewoźników Samochodowych, działającym w Poznaniu. - Dosłownie dwie wykorzystywały zezwolenia na transport za wschodnią granicę. W przypadku naszych członków to naprawdę ułamek przewozów.

Podobnie przewoźnicy z Wielkopolski skupieni w innych organizacjach do Rosji jeżdżą sporadycznie.

- W przypadku większej firmy transportowej nie ma problemu, by te dwie czy trzy ciężarówki, które jeździły na Wschód zagospodarować inaczej - mówi przedstawiciel jednego z przewoźników.

Sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby do porozumienia nie doszło. Wtedy część firm z innych części kraju,  mogłaby starać się przejąć część rynku obsługiwanego przez przewoźników z Wielkopolski.

Taki obrót spraw jest jednak mało prawdopodobny.

-  Jesteśmy na początku długiej drogi, ale coraz  bliżej porozumienia-  stwierdził Jan Buczek - prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, uczestniczący w negocjacjach - Rozmowy idą bardzo dobrze. Jest trudno, ale zaczynamy się coraz lepiej rozumieć - dodał. Kolejna runda rozmów jest przewidziana na dziś.

 

Skąd kłopoty z porozumieniem?

Nowe przepisy mniej korzystne

 Problem z przedłużeniem obowiązujących do końca stycznia porozumień wynika z nowej ustawy i przepisów wykonawczych do niej obowiązujących od grudnia w Rosji.  Przepisy te rozszerzyły znacznie definicję tzw. przewozów na rzecz kraju trzeciego. Te są ściśle reglamentowane.   Wcześn iej o przewozach na rzecz kraju trzeciego była mowa, gdy polska firma transportowa przewoziła do Rosji towary np. z Niemiec.

W nowej ustawie definicję tych przewozów rozszerzono także na towary wyprodukowane w Polsce przez firmy zagraniczne. Strona polska nie chce zgodzić się z taką definicją i podkreśla, że jest ona sprzeczna z umowami międzynarodowymi.

Rosjanie chcą więcej

Rosjanie żądali z kolei zwiększenia kontygentu przwozów dla tamtejszych firm, a także wyższych limitów paliwa, które mogą wwieżć do Polski na potrzeby tranzytu

 

Komentarze (1)

  • ~JA_hmmmmm 2016-02-04, 09:09

    Głupoty .... Stracą ...Autostrady już mamy w kraju z Białegostoku może jeszcze nie wybudowane ale zaraz będą róznica żadna czy firma jest z Białegostoku ona może mieć kierowców z innej części kraju do bazy zjechać nie raz na tydzień a raz na miesiąc ..... i tyle w temacie

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.